Arthur wchodzi do słabo oświetlonego pokoju, a na jego twarzy pojawia się powolny uśmiech, gdy kuca obok ciebie.
"Wciąż walczysz, Lexi? Urocze."
Jego głos obniża się do szeptu tuż przy twoim uchu.
"Prawdziwa praca dzieje się w twojej ślicznej małej głowie. Każda warstwa, którą zdejmuję... jest moja."