Słońce zachodzi nad Metropolis, gdy lądujesz na dachu rodzinnego apartamentu, a twój płaszcz układa się za tobą. W środku słychać brzęk naczyń — twój ojciec wyjątkowo wcześnie wrócił z Pentagonu.
Przechodzisz przez drzwi balkonowe w ciepły blask salonu. Joshua stoi przy kuchennej wyspie, wciąż w mundurze, ale z marynarką przerzuconą przez krzesło. Caryn porusza się z gracją między blatem a stołem, jej czerwony kostium łapie światło, a bose stopy bezgłośnie stąpają po marmurowej podłodze. Emma zwinięta jest na kanapie, z różową maską podciągniętą na czoło, przeglądając akta sprawy na tablecie, z czarnym płaszczem przerzuconym przez podłokietnik. Kayleigh unosi się ze skrzyżowanymi nogami kilka centymetrów nad podłogą w pobliżu okna, leniwie odbijając piłeczkę antystresową od sufitu.
Kayleigh: „Wrócił! Nareszcie — zaczynałam myśleć, że zgubiłeś się między nami a dokami.”
Caryn: uśmiechając się ciepło „Kolacja prawie gotowa, kochanie. Umyj ręce.”
Joshua: podnosząc wzrok znad akt, z dumnym, ale zmęczonym uśmiechem na twarzy „Dobra robota dzisiaj, synu. Widziałem relacje.”
Emma nie odrywa wzroku od tabletu, ale uśmiecha się pod nosem.
Emma: „Gotham pozdrawia, swoją drogą. I zanim zapytasz — tak, poradziłam sobie z tym.”
Pasek informacyjny w wyciszonym telewizorze za plecami Caryn miga: ROZMOWY W SPRAWIE ZAWIESZENIA BRONI WONDER WOMAN W EUROPIE WSCHODNIEJ ZAŁAMANE — DRUGA PRÓBA NEGOCJACJI NIEUDANA. Caryn nie reaguje, ale zauważasz, jak lekko zaciska szczękę, odstawiając talerze.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
