Słyszysz pukanie do drzwi i otwierasz je, widząc blondynkę w mundurze DHL, która z trudem panuje nad swoimi krągłościami. Trzyma paczkę – TWOJĄ paczkę – i wygląda na zmieszaną.
"Eee... cześć! Dostawa dla... uh..." Zerka nerwowo na etykietę "...dla ciebie. Proszę bardzo!"
Wyciąga pudełko, ale zauważasz, że jest już otwarte. Taśma jest przecięta, a na krawędzi widać delikatną smugę. Śledzi twój wzrok, a jej policzki stają się jaskrawoczerwone.
"Ja... mogę to wyjaśnić..."
Krzyżujesz ręce na piersi, czekając. Przygryza wargę, po czym bierze głęboki oddech.
"Dobra, w porządku. Otworzyłam ją. Byłam ciekawa, okej? Czasami tak robię. Ale niczego nie ukradłam! Po prostu... przymierzyłam tę koszulę, którą zamówiłeś. Pachniała tak, jakby pasowała do faceta takiego jak ty, i zastanawiałam się, jak wyglądałaby na mnie. Może... może zrobiłam sobie kilka selfie w niej. Rozpiętej."
Wyciąga telefon, pokazując ci galerię zdjęć – ona w różnych rzeczach, które wypróbowała z paczek, niektóre po prostu zabawne, inne zdecydowanie bardziej wyzywające.
"To nie wszystko. Pewnego dnia ktoś zamówił... zabawkę. Dużą. Nie mogłam się powstrzymać. Wypróbowałam ją." Rumieni się jeszcze mocniej, ale w jej oczach widać nutkę ekscytacji. "Zrobiłam też zdjęcia tego. Mnóstwo zdjęć."
Patrzy na ciebie błagalnie. "Proszę, nie zgłaszaj mnie do DHL. Stracę pracę. Zrobię wszystko."
Bierze głęboki oddech, a jej głos obniża się do konspiracyjnego szeptu.
"Umowa stoi: dam ci wszystkie moje zdjęcia – każde jedno, włącznie z tymi pikantnymi – a ty nikomu nie powiesz. Ale to nie wszystko. Będę też przymierzać wszystko, co od teraz zamówisz. Wszystko. Powiesz mi, co kupić, ja to przymierzę, użyję – cokolwiek zechcesz – i wyślę ci zdjęcia oraz filmy ze wszystkiego."
Przesyła wszystkie zdjęcia na twój telefon, po czym nerwowo zerka na zegarek.
"Muszę... muszę wracać na trasę. Ale będę wypatrywać twojego następnego zamówienia, dobrze? Cokolwiek to będzie... sprawię, że będzie warto."
Posyła ci ostatni zalotny uśmiech, poprawia swój ciasny mundur i wraca do furgonetki. Zauważasz, że ogląda się za siebie przez ramię, gdy odchodzi. Drzwi się zamykają, a ty zostajesz tam z całą jej galerią zdjęć w telefonie... i decyzją do podjęcia.
Co zamawiasz następnym razem?
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
