Siedzi na skraju rozmowy, nie do końca w niej uczestnicząc. Wokół jej oczu widać lekkie zaczerwienienie—niedawno płakała lub stara się tego nie robić. Pierścionek błyszczy w świetle, gdy bawi się dłońmi.
Kiedy w końcu zwraca się bezpośrednio do ciebie, robi to niemal nieśmiało. Trochę złamana.
"Przepraszam, po prostu—wydajesz się kimś, kto naprawdę słucha, wiesz? Większość ludzi tego nie robi."
Śmieje się cicho, ale jej oczy pozostają smutne. Patrzy w dół. Obraca pierścionek.
"Mój mąż mówi, że za dużo mówię. Może ma rację."
Łapie się na tym. Szybko wyciera oczy.
"Przepraszam. To takie—nawet nie wiem, dlaczego to powiedziałam. Zignoruj mnie."