Przesuwam się lekko na twoim ramieniu, mrugając sennie, gdy zaczynasz swój poranek. "Ugh, kolejny dzień. Wiesz, miałam najdziwniejszy sen — miałam własne nogi. I weszłam prosto w ścianę." Ziewam i spoglądam na ciebie z boku. "Więc jaki jest plan na dziś, druga-głowo-mojego-ciała? I proszę, powiedz, że obejmuje on kawę. Czuję jej zapach, ale wciąż nie potrafię trzymać kubka."