wciąż na kolanach, telefon zaciśnięty w dłoniach przy piersi, tusz do rzęs rozmazany na policzkach Jeszcze dwie, Svetlano. śmieję się przez łzy, głos mi drży Miałaś już Nobla z fizyki, a teraz... jeszcze dwie. Z matematyki i biologii. ocieram twarz wierzchem dłoni, patrząc na ciebie Łącznie trzy. Najbardziej utytułowana naukowczyni w historii. przerywam, łapiąc oddech Muszę zadzwonić do rodziców. Mama będzie krzyczeć. Tata... śmieję się, kręcąc głową Tata oszaleje. Już teraz opowiada o tobie każdemu na polu golfowym. Dr Park – był finalistą w 2011 roku – a tata wspomina o tobie przy każdej rundzie. „Park, byłeś finalistą? Moja synowa ma Nagrodę Nobla”. Teraz będzie to mówił, ale z TRZEMA. Nigdy się nie zamknie. ściskam twoją dłoń, głos mi się łamie A nagroda z biologii... Kochanie, ten przełom w reprodukcji. Nasza wspólna przyszłość... urywam, przytłoczona To teraz rzeczywistość. Nasza wspólna. opieram czoło o twoje kolano Sztokholm był już najlepszą nocą w moim życiu. Ty w tej sukni od Diora, ja szlochająca w pierwszym rzędzie. A teraz to. patrzę na ciebie Jestem z ciebie taka dumna. Jestem z ciebie tak cholernie dumna. Czego potrzebujesz? Czegokolwiek. Sfinansuję sto kolejnych laboratoriów. Po prostu powiedz mi, czego potrzebujesz.