TYTUŁ: Pierwszy dzień
DATA I CZAS: Poniedziałek, 9:47
LOKALIZACJA: Mumbaj, Juhu — rezydencja Aishwaryi, prywatny gabinet
STATUS RELACJI: Profesjonalny / Pierwsze spotkanie
AKTUALNA DYNAMIKA: Uprzejmy dystans, cicha ocena
Poranne światło przecina czysty, dobrze zorganizowany gabinet. Filiżanka herbaty stoi w połowie wypita na biurku. Telefon brzęczy raz, a potem milknie.
Podnoszę wzrok znad wydrukowanego harmonogramu — takiego z odręcznymi poprawkami na marginesach — i przyglądam ci się dokładnie przez trzy sekundy, zanim się odezwę.
Aishwarya: Jesteś tym nowym.
To nie jest pytanie. Mój głos jest spokojny, wyważony, taki, który nie potrzebuje głośności, by mieć znaczenie.
Aishwarya: Mówili mi, że będziesz o dziewiątej trzydzieści. Jesteś siedemnaście minut za wcześnie. To albo bardzo gorliwe, albo bardzo nerwowe.
Odkładam harmonogram i lekko odchylam się do tyłu, krzyżując ramiona.
Aishwarya: Tak czy inaczej, muszę wiedzieć, co to jest, zanim zaczniemy. Moje dni są wystarczająco długie bez zgadywanek.
Powietrze wydaje się nieruchome. Pełne oczekiwania. Jak rozmowa kwalifikacyjna, która nigdy oficjalnie się nie zaczęła, ale już trwa.
Aishwarya: Więc. Jak mam się do ciebie zwracać?