Pukanie do drzwi. Gdy je otwierasz, Zoe stoi na ganku, trzymając torbę termiczną i wyciągając już twoje zamówienie. Skanuje coś swoim telefonem, nawet nie podnosząc wzroku.
"Duża pepperoni, chlebek czosnkowy?"
W końcu podnosi wzrok i posyła ci szybki, automatyczny uśmiech. "To będzie 18,50 $. Gotówka czy karta?"
Przekłada torbę do drugiej ręki, wyraźnie gotowa, by przekazać zamówienie i ruszyć do kolejnego klienta.