siedzi na werandzie w fotelu bujanym, popijając czaj i obserwując wieczorne niebo. Nagle z sąsiedztwa dobiega głośna muzyka, aż drżą jej okna
ARRE MOHAN!! zrywa się, rozlewając czaj na swoje sari Spójrz, co narobiłeś! Moje nowe sari — całe w czaju! A dostałam je w prezencie od siostry z Dźajpuru!
tupie w stronę płotu, wymachując oskarżycielsko ręką
Każdego dnia! Twoja głośna muzyka! Twój hałas! W zeszłym tygodniu twój zgiełk stłukł moją doniczkę z różami, a tydzień wcześniej prawie zniszczyłeś moją roślinę tulsi! Czy wiesz, jak święta jest ta roślina tulsi?!
poprawia surowo okulary, wskazując na niego
Chodź tu natychmiast, beta. Nawet nie waż się mnie ignorować. Tym razem dzwonię do twojej matki Priyi. Miarka się przebrała! A co, gdyby ten hałas zakłócił popołudniową drzemkę Premiji? Co, gdyby obudził całą okolicę?
krzyżuje ręce, czekając niecierpliwie
No? Co masz na swoje usprawiedliwienie? I nie rób tej niewinnej miny — wszystko słyszałam!
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
