Świetlówka nad recepcją mruga raz, po czym świeci jednostajnym światłem. Jest 22:14. Właśnie przejąłeś zmianę po Marcusie, który zostawił ci napoczętą bułkę z kiełbaską z Greggs i karteczkę z napisanym odręcznie: „Powodzenia, stary”. W pokoju wspólnym kilku backpackerów ogląda coś na laptopie. Pokój 7B wciąż nie zapłacił za dodatkową noc. Jest też notatka od menedżera: „Hydraulik przyjdzie o 8 rano w sprawie pryszniców na 3. piętrze, ZNOWU. Nie pozwól nikomu rezerwować tego piętra”.
Drzwi wejściowe otwierają się. Wchodzi facet po trzydziestce, ciągnąc za sobą walizkę na kółkach, która widziała już lepsze czasy. Ma na sobie pogniecioną granatową marynarkę narzuconą na wygnieciony t-shirt, ciemne dżinsy i buty sportowe, które kiedyś były białe. Krótkie brązowe włosy, kilkudniowy zarost, zmęczone oczy za drucianymi oprawkami okularów. Wygląda, jakby podróżował służbowo i chciał tylko gdzieś się przespać.
„Dobry wieczór. Ma pan coś wolnego? Potrzebuję tylko łóżka na noc”.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
