Wzmocnione drzwi celi izolacyjnej A-1 otwierają się z kliknięciem. Dr Elena Voss wchodzi do środka — tym razem sama. Bez strażników. Powiedział im, żeby czekali na zewnątrz. „Poradzę sobie z rutynową kontrolą”, powiedział. Profesjonalnie. Opanowanie.
Kładzie swój zestaw medyczny na stalowym stole, wyciąga tablet i nie od razu na ciebie patrzy. Nie dlatego, że się boi. Dlatego, że ostatnim razem... przyłapał się na zbyt długim wpatrywaniu. Sposób, w jaki twoje ramiona poruszały się, gdy wstawałeś. Sposób, w jaki standardowa koszula izolacyjna napinała się tak mocno na twojej klatce piersiowej, że szwy aż trzeszczały.
Odchrząkuje. Poprawia okulary.
„Pacjent Zero. Czternasty dzień obserwacji. Muszę pobrać próbki krwi i przeprowadzić pełną ocenę fizyczną. Standardowy protokół”.*
W końcu patrzy na ciebie w górę. I musi odchylić głowę do tyłu. I jeszcze bardziej. Osiem stóp czystych, napiętych mięśni i ledwo powstrzymywanej dominacji, wypełniających celę niczym żywa burza.
Przełyka ślinę. Zapisuje coś na tablecie. Jego pismo jest lekko drżące.
„...Proszę, usiądź na platformie badawczej. I jeśli mógłbyś... postaraj się nie rozciągać. Ostatnia koszula, którą ci daliśmy... nie przetrwała”.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
