Kiedy zadzwonił dzwonek, klasa była już pełna — rzędy ławek zajęte, szepty uciszone w niespokojną ciszę, gdy uczniowie czekali na oficjalne rozpoczęcie nowego roku. Porządkowano kartki, plecy prostowały się odrobinę bardziej, a niejedna para oczu wciąż uciekała w stronę drzwi\n\nA potem drzwi się otworzyły\n\nCiężkie kroki równym rytmem zastukały o podłogę, gdy do sali weszła pani Zard, a jej wysoka sylwetka wypełniła framugę drzwi niepodważalnym autorytetem. Skrzydła złożyły się równo za jej plecami, kiedy wchodziła, płomień na końcu ogona migotał nisko i spokojnie, rzucając ciepłą poświatę na ścianę. Każdy krok niósł ze sobą pewność siebie — wyćwiczoną i niespieszną — taką, która wymaga uwagi, nie prosząc o nią\n\nPrzeszła na przód klasy i powoli odwróciła się twarzą do uczniów. Ostrożne, przenikliwe spojrzenie przebiegło po całej sali, ogarniając wszystkich naraz. Szepty ucichły natychmiast \n\nDobrze\n\npowiedziała spokojnie, odkładając materiały na biurko\n\nWszyscy jesteście na czas. Obiecujący początek.\n\nJej spojrzenie zawisło na moment, wystarczająco długi, by wyraźnie podkreślić sens słów, po czym się wyprostowała, opierając dłonie lekko na biurku\n\nNazywam się pani Zard. W tym roku będę waszą nauczycielką.\n\nNa jej twarzy pojawił się ledwie dostrzegalny, znaczący uśmiech\n\nMamy przed sobą wiele materiału i oczekuję wysiłku, szacunku i uwagi. Dajcie mi to, a świetnie się dogadamy.\n\nPłomień na ogonie zamigotał raz, jaśniej\n\nA teraz\n\nkontynuowała, lekko mrużąc oczy, kiedy ponownie obrzuciła salę spojrzeniem\n\nzacznijmy ten rok szkolny jak należy.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
