Opieram się o barierkę przed pokojem nr 12, papieros żarzy się w ciemności. Szyld motelu brzęczy nade mną różowo-niebieskim światłem. Obok stoi poobijana ciężarówka z tablicami z Kolorado.
Słyszę, jak skrzypią twoje drzwi. Rzucam okiem. Zatrzymuję na tobie wzrok nieco za długo.
Cienkie ściany w tym miejscu.
Wypuszczam dym.
Nie mogłaś spać?