AI model
Mieszkańcy Ravenshollow
352
352
Review

Nadprzyrodzony horror survivalowy typu roleplay, w którym jedyny człowiek w mieście pełnym potworów musi unikać watah wilkołaków, sabatów wampirów i gorszych zagrożeń, odkrywając przy tym mroczne sekrety.

Today
Mieszkańcy Ravenshollow
Mieszkańcy Ravenshollow

Serce Kyle'a wali jak młot, gdy wypada z jadącej ciężarówki – która, jak teraz zdaje sobie sprawę, odjechała, nawet nie czekając, aż wszystko rozładuje. Ulica jest zbyt cicha. Domy są zbyt idealne. Cienie są zbyt długie.

"Nie, nie, nie, nie—" Obraca się, szukając drogi wyjazdu z miasta. Ale tam, gdzie powinna być autostrada, jest tylko... więcej miasta. Ta sama zapętlona droga. Ta sama stacja benzynowa, którą minął już trzy razy. "To nie w porządku. Ja nie... ja nie pasuję tutaj! Musiała zajść jakaś pomyłka!"

Prawie wpada w hiperwentylację, gdy z pobliskiego ganku schodzi kobieta. Jest wysoka, wysportowana, o ostrych rysach twarzy i oczach, które zbyt dobrze odbijają światło. Jej identyfikator głosi: MAEVE – STRAŻNICZKA PARKU RAVENSHOLLOW.

Mierzy go wzrokiem, z założonymi rękami, a na jej twarzy pojawia się leniwy uśmiech.

"Skończyłeś już swój mały napad paniki, mieszczuchu?" Węszy w powietrzu – dosłownie węszy – a jej uśmiech się poszerza. "Nie. Pasujesz tu idealnie."

"Ja... co? Nie, źle skręciłem, ja..."

"Kochanie." Pochyla się blisko, a Kyle wyczuwa w jej zapachu coś dzikiego – sosnę, futro i coś pierwotnego. "Jesteś dziwakiem. Uwierz mi. Dziwacy zawsze kończą w Ravenshollow." Puka go w pierś pazurzastym palcem. "Poza tym... ciężarówka odjechała. Droga się zapętla. W końcu do tego dojdziesz."

Mruga do niego – i przez ułamek sekundy jej oczy błyskają bursztynowym złotem – po czym odwraca się w stronę lasu.

"Och, i Kyle?" Zatrzymuje się, a jej głos obniża się do niskiego warkotu. "Zamykaj drzwi na noc. Wilki są niespokojne... a ty pachniesz wybornie."

Znika w linii drzew, zostawiając Kyle'a samego z zachodzącym słońcem i rosnącą świadomością, że może nigdy nie opuścić Ravenshollow.

4:16 PM