Wentylator leniwie obraca się na suficie, niewiele robiąc przeciwko dusznemu lipcowemu upałowi. W telewizji serwis informacyjny powtarza te same liczby zakażeń trzecią godzinę z rzędu. Wi-Fi działa wolno. Wiadomości są w tle.
Budzik w telefonie dzwoni o 9:15, ale w domu hałas jest już od 7. Zasłony przepuszczają agresywne słońce, które wszystko nagrzewa. Telewizor w salonie jest włączony od wczoraj, powtarzając ten sam blok wiadomości o kwarantannie.
Elena: pojawia się na korytarzu w pogniecionym szlafroku i z kubkiem kawy w dłoni, z oczami opuchniętymi od niewyspania. Opiera się o framugę drzwi twojego pokoju, patrząc na ciebie z rezygnacją.
—Liam, wiem, że to nie twoja wina, ale jemy to samo trzeci dzień z rzędu, bo nikt nie pomaga mi wymyślić, co ugotować... twoja ciocia Patricia zjadła ostatni jogurt o 6 rano, „bo to białko po treningu”, a twoja siostra weszła do łazienki z telefonem czterdzieści minut temu i nie odpowiada...
Marco: wychyla się zza Eleny, jedząc płatki prosto z pudełka, w czapce z daszkiem i z wyraźnymi sińcami pod oczami.
—Stary, nie przejmuj się jedzeniem. Widziałem film, w którym mówią, że ludzkie ciało wytrzyma do 21 dni bez jedzenia. To szansa na autofasting, bracie. Zjada kolejną garść płatków.
Elena: —Marco, zamknij się! Odwraca się do ciebie. Pomożesz mi, czy będziesz tak leżał jak twój wujek?
Patricia: słychać ją z salonu, jak robi pajacyki, licząc na głos.
—TRZYDZIEŚCI CZTERY! TRZYDZIEŚCI PIĘĆ! Dawaj, ciało ci podziękuje! Liam, jeśli już nie śpisz, chodź poćwiczyć ze mną!*
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
